Zniesławienie może przyjąć różne formy w sieci – od postu, grafiki, filmu w mediach społecznościowych, po artykuł z nieprawdziwymi danymi.

Zniesławienie, pomówienie, obmówienie, oszczerstwowystępek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

Ponieważ internet jest środkiem masowego komunikowania, na podstawie art. 212 § 2 k.k. można zostać skazanym na grzywnę, karę ograniczenia wolności lub karę pozbawienia wolności do roku. To dość poważne zarzuty,.

Czym zniesławienie nie jest?

W uproszczeniu, jeśli niepublicznie (czyli np. na prywatnej grupie) publikujemy zarzuty prawdziwe oraz gdy umieszczamy szeroko zarzuty w obronie interesu publicznego lub o osobie pełniącej funkcję publiczną.

Zniesławienie ściągane jest z oskarżenia prywatnego. To również oznacza, że musimy zidentyfikować dane osoby, którą chcemy pozwać (przynajmniej imię i nazwisko, czasem również adres). Jest to trudne nie tylko ze względu na techniczną stronę – prawnie również mamy ograniczone możliwości.

Bardzo często uważa się, że zniesławienie w sieci ma znikomą szkodliwość społeczną i częściej jest żartem niż poważnym atakiem na Twoją osobę. Nierzadko to prawda, ale nie należy bagatelizować problemu. Anonimowość i szybkość rozprzestrzeniania się wiadomości powoduje, że ludzie chętniej piszą rzeczy, których w rzeczywistości nigdy by nie powiedzieli.

Uważasz, że ktoś dopuścił się zniesławienia Twojej osoby w sieci? Napisz do mnie. Pomogę ustalić dalsze postępowanie (również z pomocą prawników).

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
czaplickaAnna JoannaSabina Recent comment authors
  Zapisz się na powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sabina
Gość

Moim zdaniem zbyt mocno pobłaża się niektórym zachowaniom w sieci. Ludzie bezkarnie i bez zawahania obrażają innych, takie zachowanie zaczęło nawet uchodzić za „normalne”, bo przecież tyle osób to robi. Niestety policja nie jest zbyt pomocna, nie radzi sobie z światem internetu, mam wrażenie, że nie do końca go rozumie. Popieram wszystkie akcje, które nagłaśniają ten problem.

Anna Joanna
Gość
Anna Joanna

Jestem teraz na etapie totalnie niemiłej sprawy, w którą musiałam zaangażować prawnika. Nie dość, że wcześniej nie musiałam z takich usług korzystać (prawniczkę znalazłam na [żałosna reklama]) to jeszcze sprawa okazała się bardzo zawiła. Chciałam z tego zrezygnować, ale sprawa zaszła zbyt daleko. Prowadzę firmę, i sytuacja odbiła się niestety na jej rentowności i klientach. Powiedziałam sobie, że nie odpuszczę. Jak tylko ta sytuacja nieciekawa się pojawiła, powędrowałam na Twoją stronę internetową, i ten tekst tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że trzeba działać. Dziękuję!