Często organizacje pozarządowe tworzą profile w mediach społecznościowych, bo chcą budować swój wizerunek. Kiedy jednak obserwuję ich działania, mam wrażenie, że to raczej zbiór przypadkowych akcji wymyślanych pięć minut przed publikacją, a nie zaplanowana strategia.

Dlaczego? Pierwsze pytanie brzmi: dlaczego chcesz mieć konta na portalach społecznościowych? Żeby to określić, musisz przeanalizować, jaka jest twoja sytuacja wyjściowa. To jak z podróżą: musisz wiedzieć, gdzie się znajdujesz, żeby dojechać do celu, który również trzeba sobie wyznaczyć. Zobacz, co robi twoja konkurencja – nie ma nic złego w inspirowaniu się dobrymi praktykami i cudzymi mapami podróży. Pomogą ci uniknąć chodzenia w kółko, szlaków nie do przejścia dla początkujących podróżników i innych bagien mediów społecznościowych.
Do kogo? Określ, do kogo będziesz mówić na swojej drodze. Wolontariusze? Fundatorzy? Opinia publiczna? Różne osoby będą zainteresowane innymi tematami. To nie znaczy, że masz stworzyć kilka różnych stron, ale warto pomyśleć, jak nie zanudzić wszystkich wszystkimi informacjami.
Gdzie? Główny strumień informacji na Facebooku to nie wszystko. Korzystaj też z aplikacji, które pozwalają dostosować Facebooka do twoich potrzeb, np. ułatwią zbieranie funduszy na konkretną akcję czy poszerzą zasięg fanpage’a. Warto też rozważyć inne media – na Twitterze jest dużo dziennikarzy, a Pinterest to głównie kobiety, społeczność blogowa w Polsce jest całkiem wpływowa. W zależności od tego, do kogo chcesz mówić, możesz wybrać dla komunikacji odpowiednią przestrzeń.
Co? Wiedząc do kogo i gdzie będziesz mówić możesz zastanowić się nad najważniejszym: co właściwie masz do powiedzenia? Przygotuj sobie kilka głównych komunikatów, które zamierzasz przekazywać swoim fanom. Możesz – na przykład – promować wpłaty na konto, publikować informacje o podopiecznych i szukać wolontariuszy na najbliższą konferencję czy inne wydarzenie. Jeśli poprowadzisz komunikację we właściwy sposób, zdziwisz się, jak duży odzew może ona zebrać!
Jak? To ten etap, kiedy analizujesz już konkrety. Może warto dać w zakładce Facebookowej formularz zgłoszeniowy dla wolontariuszy? Może stworzyć kanał YouTube do promowania filmików o podopiecznych fundacji? Może zbierać wpłaty przez serwis wspieram.to? Poświęć odpowiednio dużo czasu na przemyślenie konkretnych działań – zwłaszcza, jeśli nie masz całej armii osób obsługujących poszczególne konta na mediach społecznościowych. Profil założyć jest łatwo, wypełnić go regularnie publikowaną treścią – dużo trudniej.
Kiedy? Harmonogram – ważna rzecz. Dzięki temu wiesz, kiedy zacząć promocje 1%, a do kiedy możesz zachęcać wolontariuszy, aby przyłączyli się do danej akcji. Unikniesz też wpadek związanych z wypuszczeniem w świat nieprzemyślanych treści czy błędów w komunikacji (literówek, niedziałających linków, nieaktualnych informacji).
Za co? Budżet jest potrzebny. Social media, choć wydają się darmowe, wymagają minimum środków finansowych, ponieważ – jak w każdym innym kanale promocji – firmy i instytucje rywalizują ze sobą. Czasem to koszt zrobienia aplikacji, innym razem kwestia grafik, montażu filmu, a czasem płatnej promocji np. reklamy. Warto zastanowić się, na co i ile pieniędzy chcesz wydać. W tym punkcie warto zapisać sobie również potrzebne zasoby ludzkie – osobę do prowadzenia komunikacji, grafika, informatyka itp.
Sukces? Na koniec trzeba ustalić warunki ewaluacji, czyli określić, kiedy zostaną spełnione założenia. Może jak pozyskacie 1000 zł dotacji? Może jak będziecie mieli trzech wolontariuszy? Cokolwiek to będzie patrzcie na realne potrzeby, a nie na wirtualne wartości jak liczba fanów czy zaangażowanie.

Cokolwiek sobie zaplanujesz – życzę z całego serca, żeby się udało. Bo od tego też są social media 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Zapisz się na powiadomienia  
Powiadom o