Case study Kryzys

Solgaz afera- łaska portalu Wykop na pstrym koniu jeździ?

Wykop – klon amerykańskiego Digg. Portal gdzie „wykopujemy” ciekawe treści, ale nie tylko dodając linki, ale również prowadząc mikroblog. Solgaz – polski producent płyt indukcyjnych i, przede wszystkim, płyt gazowych bez płomienia. Solgaz afera – co się zadziało na Wykopie (i nie tylko)? [aktualizacja 9.01.2017 7 rano]

Opis z Twittera

Do 2016 roku…

Żeby zacząć rzetelnie należałoby opowiedzieć całą historię Solgazu na Wykopie, a ta sięga kilku lat wstecz. Robiąc więc małe streszczenie i uproszczenie – Solgaz wpasował się w społeczność Wykopu śmieszkując (żartując) i wysyłając mirkom (użytkownikom) kubki i zapalniczki. Mogę potwierdzić, bo też je w domu mam. Sam producent ma ciekawą historię i nagrody na koncie. Zainteresowanych odsyłam do Googla.

Aby historia była pewna trzeba wspomnieć jeszcze o Jakubie Bielu, stojącym za sukcesem Solgazu. Do 2014 roku pracował w Grupie Onet, gdzie był odpowiedzialny za reklamy, potem przeniósł się do Solgazu, gdzie jest do dziś. Z tego, co sam mi mówił pracował „na boku” również przy innych projektach: [niestety Kuba nie pozwolił przytoczyć swojej wypowiedzi, ale powoływał się na inne projekty bez nazwy, tylko branże] – piszę o tym, ponieważ na jego oficjalnych profilach (Linkedin i Goldenline) takich informacji nie znajdziemy. Występuje czasem w telewizji jako ekspert, prelegent III edycji I love marketing (na której spotkacie również mnie), na liście 50 marketingowców wartych obserwowania (by Sprawny Marketing, który organizuje #ilovemkt; mnie też znajdziecie na liście), wykładowca Studia podyplomowe – Marketing Internetowy / Digital Marketing na AGH (też tam wykładam na równoległym kierunku)* itp itd. You get the point, right? Ma szerokie doświadczenie – nie tylko marketingowe, ale również np. jako prezenter radiowy, redaktor gazetowy, konsultant finansowy czy rezydent w klubie. Chwalony przez poprzednich pracodawców. Założył również blog o marketingu o nazwie Instytut Medialny.
*Update – poproszono mnie o zaznaczenie, że Kuba nie będzie wykładowcą podczas nadchodzącej edycji

Screen z Goldenline

 

Zerowy moment prawdy

Pierwszy problem ze swoim marketingiem Solgaz, a właściwie Kuba przeżył w marcu 2015. Niesiony falą sukcesu dwudziestojednoletni Kuba wrzuca na swój prywatny profil na Facebooku zdjęcie z Jarosławem Kuźniarem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie ogólna niechęć wykopowiczów do celebryty. Łączy się to też z momentem, kiedy Kuba zakłada prywatny profil na Wykopie (by promować swój Instytut) – mirki nagle odkrywają, że profil Solgazu prowadzi tak młoda osoba. Czar anonimowego prowadzącego konto pryska.

Sytuacja, mimo nieprzyjemności, generalnie rozchodzi się po kościach, bo trudno bardzo się boczyć na sympatycznego chłopaka za zrobienie sobie zdjęcia i pochwalenia się nim, nawet, jeśli to wróg Wykopu numer jeden (albo dwa, zależy jak liczyć 😉 ).

Sprawa była o tyle ciekawa, że to dzięki społeczności Wykopu Kuba otrzymał podwyżkę w pracy, a mirki zgłosiły go do konkursu PRowego. Sam Kuba odwdzięczał się doradztwem w różnych sprawach, m. in. związanych z patentami (Solgaz ma doświadczenie w tej kwestii). Symbioza mimo hejtu na Kuźniara została zachowana. Chyba.

Już wtedy jednak Kuba pokazywał swój stosunek do tego typu sytuacji (i częściowo Wykopowiczów):

Nie przesadzajmy. Naprawdę ktoś musi mieć zamknięty umysł żeby traktować to w takich kategoriach typu zdjęcie z dziennikarzem jest powodem do nienawiści. (…)

Według mnie to pokazuje nie tyle hermetyczność tego miejsca co niedojrzałość wielu użytkowników. (…)

Te negatywne są zazwyczaj wulgarne, chamskie i po prostu nierzeczowe. A te pozytywne są bardzo konkretne, pełne argumentów i wyważenia. Pokazują same fakty, czyli np. to, że całe zamieszanie wybucha tylko przez jedno małe zdjęcie. Sam poziom piszącego da się odczytać z pierwszych słów komentarza. To pokazuje jacy ludzie nakręcili aferę.

SpidersWeb

Plus – ktoś kto od roku prowadził działania na Wykopie wie, że Kuźniar jest dla nich wrogiem numer jeden – szczególnie, że przejechało się na tym kilka innych osób m.in. Tomasz Kopyra i Michał Szafrański.

1 strike

Lata mijają, mamy grudzień 2016. Kuba wrzuca na mikrobloga stary komiks o Solgazie. Lecą plusy i heheszki aż do komentarza Jebwleb, który pyta, czemu miałby zmienić kuchenkę gazową standardową na Solgaz.

wygląd, czystość, brak tłustych osadów na meblach, brak opalonych garnków, funkcja timer, wyłącza się gdy o niej zapomnisz, zużycie gazu do 50% niższe. Wiecej na solgaz.eu

odpowiada plusowany producent. I się zaczyna.

  1. rzeczowe zarzuty Login_login
  2. reakcja Solgazu i jego argumenty
  3. obrażenie użytkownika, że jest trollem

I pojawia się słynne „agdlab, onet, certyfikat CE INiG i inne”, które szybko zostaje ukute w „certyfikaty Onetu”.

Dyskusja robi się merytoryczna

Pojawia się wpis na Wykopie (z 63 tys. wyświetleń). Solgaz odpowiada (po dojechaniu do biura) wykonując „domowy test”. Jego metodykę i wyniki Wykopowicze zjechali z góry do dołu.

Szybko okazuje się, że Kuba/Solgaz nie radzą sobie z merytorycznymi odpowiedziami. Na potwierdzenie swoich słów wklejają test z AGDlab (należący do Onetu, a recenzja pojawia się tuż przed przejściem Kuby z Onetu do Solgazu) oraz AGDmaniak, a także, uwaga, komentarze z Facebooka z wątku z 16 grudnia, gdzie pod reklamą (chwalącą 50% oszczędności) pojawiają się komentarze ludzi.

Zaglądam na profil pani Agnieszki, która chwali płytę.

Aha.

 

Strike 2

Marketing szeptany najniższego lotu. O ile przy tego typu wpisać można się zastanawiać nad ich wiarygodnością, można przymknąć oko wpisy sponsorowane, ale wcale nie oznaczone, na Onecie czy nowych trendach (chociaż pamiętajmy, że reklama nieoznaczona jest również nielegalna), o tyle pojawiło się wiele innych dowodów na to, że Solgaz i Kuba stosowali nieetyczne i nielegalne praktyki reklamowe pisząc anonimowe (lub nie), nierzetelne opinie w sieci.

Ciekawy wątek dotyczy forum elektroda, bo podobno było tam dużo więcej wątków (ale już pokasowane). W komentarzach do zarzutów (ponad rok temu) Solgaz tłumaczy się, że opinie pisała… stażystka. Wersja zmieni się wraz z ostatnim oświadczeniem (poniżej).

Oczywiście problem z marketingiem szeptanym zauważa m.in. SpidersWeb. Wykopowicze zaczynają zwracać uwagę na to, że marketing Solgazu stał się zbyt nachalny – o ile początkowo był zabawny, po parudziesięciu miesiącach tego samego zaczął męczyć.

Wśród recenzji znajdziemy również kwiatki typu: „Nie ma tutaj żywego ognia. Nie musimy obawiać się o podpalenie ściereczki, którą łapiemy garnek.” (obok tego, że jest 50% mniejsze zużycie gazu, ale „Apropo, wielką różnicą, do której należy się przyzwyczaić po wymianie tradycyjnej kuchni gazowej na Solgaz jest czas nagrzewania palników i gotowania. Niestety Solgaz gotuje dużo wolniej. Jest to spowodowane koniecznością nagrzania ceramiki. Na początku bywa irytujące, jednak koniec końców do przyzwyczajenia. „). I kolejny raz informacja, że płyty te fatalnie się czyszczą.

Wątpliwe jest również zachowanie Kuby w stosunku do negatywnych opinii

Napisałem post o swoich subiektywnych odczuciach, bez żadnego hejtu. Wypunktowałem i zaraz dostałem PW od p. Bienia z oficjalnego konta producenta, żebym nie robił takich rzeczy w sieci bo ich oczerniam i jak mam jakiś problem to powinienem się zgłosić do ich serwisu. Ale po co mi serwis? Sprzęt jest sprawny, ale po prostu nie spełnia totalnie moich (niewygórowanych przecież) oczekiwań.
Post nie cieszył się popularnością, więc wszystko szybko ucichło, ale w dalszej konwersacji PR-owiec powiedział, że przecież mogę zwrócić płytę. Momentalnie się dogadaliśmy. Potrącili mi tylko za szkło, bo przecież nie nadaje się do sprzedaży, widać dość konkretnie zużycie. Tak też zrobiliśmy, wysłałem płytę, dostałem przelew na bodaj 1900zł. Kupiłem stalowe beko za 450zł, dorzuciłem kilka stów i jeszcze na narożnik (rogówkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)) wystarczyło do salonu. Od tamtej pory uważam, że to najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć.

A jak reaguje sam Kuba na pojawiające się problemy?


W końcu jednak Kuba postanawia opublikować oświadczenie w imieniu firmy. A może nie Kuba, bo w oświadczeniu pojawia się informacja w trzeciej osobie:

5. Szeptanki na forach
Nigdy nie mieliśmy żadnej agencji, która pisałaby komentarze, nie kupiliśmy też ich. Mamy dla was też wypowiedź wywołanego przez was do tablicy jednego z naszych pracowników, Jakuba:

Znaleźliście kilka komentarzy które okazały się być moje. Napisałem to tak dawno temu, że już o nich zapomniałem i faktycznie były podpisane moim imieniem i nazwiskiem. Bardzo za nie przepraszam i obiecuję zrobić co w mojej mocy żeby wszystkie jak najszybciej zniknęły z internetu. Sam często gotuję na naszej płycie i wiem jak działa, ale to nie jest usprawiedliwienie.

Z resztą w efekcie Wykopowicze rzucili się i negatywnie komentują na Ceneo Solgaz.

Pojawiają się też kolejne merytoryczne zarzuty odnośnie metodyki i podejścia do tematu.

 

Fragment recenzji z AGDlab

 

Co dalej?

Oprócz powstającego śmieszko-contentu typu Solzgasł – zobaczymy.

Co powinien zrobić? Zastosować zasadę 8P:

  • przeprosić za brak rzetelnych badań i oszukiwanie
  • przyznać się do błędu – tak były fałszywe opinie, tak manipulowaliśmy głosami, tak wciskamy kit z 50%
  • przygotować się (wcześniej), a Kube ewidentnie nie jest przygotowany i szyje na bieżąco
  • proaktywnie – nie chować się i nie uciekać (i nie milczeć)
  • powetować – to już do dogadania ze społecznością Wykopu
  •  popraw się, na pewno Kuba nie powinien teraz dodawać opinii na Ceneo pod imieniem i nazwiskiem
  • przeciwdziałać – stosowanie marketingu szeptanego w tej formie jest idiotyzmem

Pomijając, że jest nielegalne – jest to  zapisane w ustawie o nieuczciwej konkurencji:
art 16:
1. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności: (…)
4) wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji;
5) reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji.

rozpowszechnianie informacji nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd, dotyczących konkurencyjnego przedsiębiorcy lub nieuczciwe zachwalanie własnej firmy (czyn ten również stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny lub aresztu).

Pomijając kwestie prawne jest też brzydkie słowo etyka, które staje okoniem wielu marketingowcom.
Standards of Conduct Required of WOMMA Members
Standard 1 – Disclosure of identity: WOMMA members shall require their representatives1 to make meaningful disclosures of their relationships or identities with audiences in relation to the marketing initiatives that could influence an audience member’s purchasing decisions.

W przypadku Kuby zamiast Prosseco, czyli wyluzować, dałabym zmienione 8P: posypać głowę popiołem i zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje. Życzę mu, żeby jak najmniej skutków go dopadło, ale z drugiej strony jest to naprawdę świetna życiowa lekcja. Coś o tym wiem 😉 Biorąc pod uwagę w jakim punkcie życia się znajduje – co sobą reprezentuje, i na czyj wizerunek może wpłynąć – warto, żeby się zastanowił zanim wykona kolejny krok.

Jak to wygląda?

Poniższe dane pochodzą z ostatnich 3 lat (2014-2017) i są nieobrobione (mam na myśli oczywiście wydźwięk). Warto zwrócić uwagę, że w całym internecie komunikacja z ostatnich 3 lat marki obejmuje aferę, heheszki, kubek, usunąć, czyli słowa raczej, z którymi niekoniecznie firma chciałaby się utożsamiać (chyba, że się mylę). Screeny z Sentione.

Jak widać, ostatnie 3 lata wygenerowały szacowany zasięg 28 milionów odbiorców (ok 25 tys. dziennie). Ostatnie 2 tygodnie powoli 600 tys (43 tys. dziennie).

Stale możecie śledzić sytuację pod tagiem Solgazu lub Solgaz afera na Wykop.

Czekamy na reakcję firmy (nie to pseudo oświadczenie), ponieważ, tak, tak, wpis odnośnie marketingu szeptanego pojawił się przed weekendem, więc… kryzysy czasem wybuchają w social media w weekendy 😉

Aktualizacja 9.01 wieczorem

Kuba nie przeczytał wpisu (tylko ostatnie zdanie), więc nie zauważył, że linkuję do oświadczenia, ba, nawet przytaczam punkt 5, w którym przyznaje się do nielegalnych praktyk marketingowych, więc wklejam dla porządku:

OŚWIADCZENIE SOLGAZU (chyba, bo nie wiadomo czyje, czy Kuby czy nie) [z moimi komentarzami]

Drodzu Mirki, kochacie #afera bardziej niż SOLGAZ. Ja odchodzu żegnajcie – Benek.

tu heheszki

 

A tak na serio to chętnie odpowiemy na to co się działo tutaj przez ostatnie dni:

1. Certyfikat Onetu
Przypominamy, że ani razu nie użyliśmy określenia „certyfikat Onetu”, bo ten nie wydaje żadnych certyfikatów. Na poparcie naszego zużycia gazu podaliśmy link do badania przeprowadzone przez AGDLab, z których wyszło że nasze płyty zużywają 30-50% mniej gazu od tradycyjnych. Tak się składa, że portal ten należy do Grupy Onet.

streszczając:
– daj certyfikaty
– agdlab, onet, certyfikat CE INiG i inne

no to wyszły certyfikaty Onetu

2. Opinia wykopowicza który miał naszą płytę
Gdy tuż przed zamieszaniem wielu użytkowników pisało tutaj że mają sprzęt i jest OK to nikt nie dawał im ani jednego plusa. Mało tego: nawet w ostatnich dniach pojawiło się kilka opinii (nawet w pierwszym znalezisku), które mówiły pozytywnie o sprzęcie, a nawet o oszczędności gazu (jeden z użytkowników wrzucił skan rachunków za gaz to okazały się one niewystarczającym dowodem).

Druga sprawa to wykopowicz, który zakupił naszą płytę i nie spodobała mu się ona – zrozumieliśmy to i po pół roku przyjęliśmy jej zwrot. Sam podkreślił, że załatwiliśmy to od ręki. Takie sytuacje nie zdarzają się często – sprzedajmy ich tysiące, a zwroty to sytuacje naprawdę jednostkowe.

Użytkownik wkleił skan rachunku za gaz. Nie wiadomo kiedy, za co co i jak.  W komentarzach wyjaśnienie czemu nie jest to wiarygodne. Ale znalazłam inne wyliczenia:

Co do 50%, to z tym mitem rozprawiono się wcześniej (czytajcie wyżej).

3. Opinia klientki na YouTube
Wideo, które pojawia się stronie głównej pochodzi z tego bloga: http://www.nienormalnakobieta.pl/2016/05/solgaz-ceramiczna-pyta-gazowa-bez.html

Sama klientka tak pozytywnie pisze o sprzęcie:

Z kuchni jestem bardzo zadowolona. Jest innowacyjna, nowoczesna, ma piękny design i jest bardzo praktyczna. Dostępne są mniejsze modele (mój to 4 palniki + 2 pola grzewcze). W tym roku została wyprodukowana kuchnia 4+1. Gdybym dziś kupowała kuchenkę pewnie bym się na niego zdecydowała. (…) Jako fanka wszelkich innowacji i gadżetów bardzo gorąco polecam Solgaz ceramiczną płytę gazową bez płomieni. Oprócz tego, że jest fenomenalna to zadziwi każdego gościa :
Pani miała niestety problem z czyszczeniem, w czym już zadeklarowaliśmy jej naszą pomoc – przesłaliśmy jej odpowiednie środki czystości. Warto tu zaznaczyć, że materiał na naszych płytach jest identyczny jak na płytach elektrycznych i czyści się go TAK SAMO.

Recenzję Pani przytoczyłam też wyżej. Klientka nie umie wyczyścić płyty, chwali za to, że nie pali ścierek i jest blogerką. Prawie jak opinia bordo 😉 (wewnętrzny żart)

4. Screen z rzekomą naszą wulgarną wypowiedzią
Nie było takiej nigdy. To zmyślona i nieprawdziwa aszkiera.

Nie wiem do czego się to odnosi. (edit:
widać, że fejk, wystarczy użyć wyszukiwarki)

5. Szeptanki na forach
Nigdy nie mieliśmy żadnej agencji, która pisałaby komentarze, nie kupiliśmy też ich. Mamy dla was też wypowiedź wywołanego przez was do tablicy jednego z naszych pracowników, Jakuba:

Znaleźliście kilka komentarzy które okazały się być moje. Napisałem to tak dawno temu, że już o nich zapomniałem i faktycznie były podpisane moim imieniem i nazwiskiem. Bardzo za nie przepraszam i obiecuję zrobić co w mojej mocy żeby wszystkie jak najszybciej zniknęły z internetu. Sam często gotuję na naszej płycie i wiem jak działa, ale to nie jest usprawiedliwienie.

Przytaczałam, pokazałam. Można uznać za winnych. Nie zatrudniali agencji, bo w dużej mierze robił to sam Kuba, ew. stażystka (o której sam mówi). To nie jest usprawiedliwienie, że Kuba ma płytę, bo to nadal nielegalne, to raz, nieetyczne to dwa. I odpowiadał klientom udając obiektywnego klienta (fuj!).

6. Oszczędność gazu do 50%
Posługujemy się tym hasłem od kilkunastu lat, po serii badań własnych. Pierwsze zostały wykonane jeszcze w 2002 roku i od tego czasu używamy tego hasła. Na taką oszczędność wpływa kilka czynników m.in. praca w cyklach czy pola darmowe. W niecały dzień przeprowadziliśmy szybką dokumentację tego zjawiska. Rozumiemy, że chcielibyście otrzymać potwierdzenie od zewnętrznej instytucji. Chętnie odezwiemy się jeszcze raz do miejsc które będą dla was wiarygodne. Podajemy więc maila na którego możecie wysłać instytucje, firmy, oraz sposoby przeprowadzenia takiego testu. Tutaj możecie wysyłać propozycje: office@solgaz.com.pl

Sami też poszukamy ponownie takiego miejsca. Takie poszukiwania zajmą nam pewnie około 2 tygodni, sam test z pełnym opisem potrwa do 4 tygodni. Za 6 tygodni wrócimy z takimi materiałami jakie będą możliwe.

Skoro mają badania od 14-15 lat, ale na potrzeby wykopu wykonują swoje nowe, nieudolne badanie – dlaczego jest niemiarodajne, w komentarzach. I jeśli od paru lat posługują się hasłem -50% (ba, nawet nie piszą, że chodzi o gaz 😉 ), to wpadałoby mieć chociaż cokolwiek na potwierdzenie tych słów, co nie jest wewnętrznym materiałem.

7. Pozostałe wątpliwości
Jeżeli macie jeszcze jakiekolwiek pytania lub wątpliwości to chętnie zbierzemy wszystkie w jednym miejscu i odpowiemy w jednym długim konkretnym wpisie. Tu możecie je wysyłać: office@solgaz.com.pl

I pamiętajcie mireczki jaki jest układ: za każdy dobry komentarz dajemy kubeczek!
Oczywiście żartujemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#solgaz #afera #aferasolgazu

 

Wracając do marketingu Solgazu

Druga spawa, wspominałam, że Wykop pomógł Kubie w zgłoszeniach po nagrodę. Okazało się, że to Kuba też sobie „wykupił”, sprawa wypłynęła rok temu przy okazji zdjęcia z Kuźniarem.

Kuba ewidentnie miał również problem z obsługą klienta:

Po pierwsze odpisuje anonimowo, po drugie – pomijając merytorykę, pisze w sposób, który „nie uchodzi”.

Tu macie też wątek na Gazecie wyczyszczony z komentarzy Kuby. Zostały tylko wypowiedzi w stylu: „Żadne bzdury Panie „Marketing Manager w firmie Solgaz” tylko szczera prawda.” Aż dziw, że to skasował, jeśli się wypowiadał jako przedstawiciel marki. Chyba, że odpowiedzi były na miernym poziomie (typu pisanie do klientów, że piszą bzdury).

Powstał też generator memów o Kubie. Efektów wklejać nie będę, ale pod tagiem Solgaz znajdziecie, jeśli interesuje was taka twórczość.

W komentarzach pojawiają się też kwestie tego czy „przekupywanie społeczności” jest etyczne. Mogę zrozumieć kubki i zapalniczki – wiele firm rozdaje różne gadżety i oczywistym jest, że to pewna forma marketingu. Ale zdecydowanie nie mają służyć korzyściom typu: wrzuć wpis, to dostaniesz kubek albo wesprzyj mnie to masz zapalniczkę. Jak poczytałam też trochę wcześniejsze wpisy o Solgazie znalazłam ciekawe kwiatki (podobno to w ranach wysyłek między Wykopkami, ale nie rozumiem skąd otagowanie Solgazu):

Polecam też całkiem ładne streszczenie w trzech aktach.

PS

czy ktoś wie czy to prawdziwa reklama? (dużo wykopów to wrzuca, ale wolę się upewnić)


Pytanie

I na koniec pytanie do was:

Zasada 5p/8P, którą Kuba zna pomoże w tej sytuacji czy już nie ma szans?
Nie, nie uważam, że firma powinna wyrzucić Kubę – zdecydowanie powinien zarządzić sytuacją.

22 komentarze

Click here to post a comment

  • Artykuł bardzo stronniczy, przedstawiający argumenty jedynie jednej grupy osób, która w zasadzie jest mniejszością. Osobiście mi bardziej przeszkadza ciągły spam nakręcający te aferę, codziennie kilka znalezisk zahaczających o główną(za każdym razem mający coraz więcej „zakopów” a mniej „wykopów”) po raz kolejny podsumowujący całą aferę, niż to co robił Solgaz przez ten cały czas na wykopie. Nawet ten „artykuł” będący kalką kolejnych postów podsumowujących aferę, w ten sam stronniczy sposób znalazł się na wykopalisku. Jako odpowiedź Solgazu przytaczane są jakieś posty na facebooku, zamiast merytorycznych odpowiedzi z ich oficjalnego konta na wykopie, co doskonale pokazuje stronniczość tekstu. Jak widać każdy chce się wybić na „nieszczęściu” innych, jednak w taki sposób nie da się wybić na dłużej.

  • Cała ta afera, w mojej opinii w sposób dobitny obnaża prawdziwe oblicze Polskich „celebrytów marketingu”, których realna wiedza i umiejętności, nie mają zupełnie nic wspólnego z wizerunkiem, wykreowanym przez całe te marketingowe towarzystwo wzajemnej adoracji. Ja oczywiście rozumiem, że każdy może popełniać błędy w komunikacji, ale „ekspertowi” raczej pewnych rzeczy, delikatnie mówiąc, nie wypada robić. Bo jak wytłumaczyć działania na Elektrodzie: podszywanie się pod klientów w „szeptance”, realizowanej na poziomie studentów #60groszyzawpis, za pośrednictwem loginów porejestrowanych na prywatne konta firmowe (sic!). Pozostałe „wyczyny” naszego młodego eksperta PR, pozostawię bez komentarza, ale nie oszukujmy się – prawie wszystko co było do spieprzenia to spieprzył. Po tak potężnym ciosie wizerunkowym, Solgaz już raczej nie podźwignie się do pionu, a łatka „oszusta” pozostanie im już przypięta na zawsze. I teraz warto się zastanowić, jakim cudem, osoba odpowiedzialna za tak spektakularną klęskę, która przecież nie jest jednorazową wpadką, a raczej konsekwencją wieloletniej „strategi” okłamywania konsumenta, jest uważana za „eksperta” od nowych mediów, zapraszana na konferencje, czy dopuszczona do prowadzenia wykładów dla studentów?

  • Na koniec afery solgaz dopisze do swoich do 50% gwiazdkę i będzie: * – przy korzystaniu z darmowego pola przy gotowaniu minimum godzinę i założonym spadku temperatury w garnku w wysokości 15 stopni Celsjusza/ 30min.

    Co do oszczędności płyty w planowanym na za 6 tygodni teście 3 płyt mam nadzieję że użyją takich ze swojej półki cenowej, a nie porównają płytę za 2300 do płyty za 400 zł. Wtedy tę oszczędność można sobie wsadzić, bo inaczej przeznaczymy 2k na gaz i porządny okap do kuchenki.

  • Monika, dzięki za dobrą robotę bo nigdy bym nie sięgnęła dna. Tego kryzysu 🙂 Fp Solgazu ujął mnie kilkoma niesamowicie zgrabnymi postami. Nigdy bym nie przypuszczała, że takie nielegalne działania są im w ogóle potrzebne. Kacper – racja, mam podobne wrażenia.

  • Biela powinni wywalić z pracy, a Agh i konferencje powinni się jasno odciąć od tego oszusta. Ale jak widać w branżuni ręka, rękę myje, więc skoro Biel tak robi i nikt się nie odcina, to znaczy, ze inni się boją, zę ich też wyjdzie na jaw. O ile pewnie Agh nie wie co się dzieje XD, o tyle Sprawny Marketing powinien go usunąć. Ale pewnie tego nie zrobią, bo Biel taki super, że ho ho ho.

    Dobrze, że chociaż ty masz odwagę napisać co i jak.

  • Kubę obserwuję od dłuższego czasu. Osiągnął wiele i za to pokłony. Zawsze jednak pozostawał jakiś niesmak jak się na to parzyło. Dzięki za analizę, tłumaczy to wiele. I oby Kuba ogarnął ten bajzel jak naleźy.

  • ” 4. Screen z rzekomą naszą wulgarną wypowiedzią
    Nie było takiej nigdy. To zmyślona i nieprawdziwa aszkiera.

    Nie wiem do czego się to odnosi.”

    Do tego – http://i.imgur.com/m56O8ed.jpg . Ale to akurat naprawdę fejk, więc nie ma o czym mówić.

  • Co do tej paczki na końcu. To jest nieprawdziwy zarzut. Paczka pewnie wysłana była w ramach #wykopaczka. http://www.wykop.pl/tag/wykopaczka/ Taka akcja gdzie sobie mirki wysyłają nawzajem paczki o niedużej wartości. Poza tym bardzo merytorycznie, najlepsze podsumowanie całej akcji.

  • Nie piszę tego w celu czepiania się, ale w celu edukacyjnym, ponieważ jest to nieustannie popełniany błąd. Metodologia to nauka o metodach badań. W tekście natomiast chodziło o metodykę badań.

  • Całe te działania „szemrane”, bo marketingiem szeptanym, to tego nazwać nie można, to nic nowego dla osób, które choć trochę zajmują się copywritingiem/SEO w naszym kraju. Robią to zarówno duzi, jak i maili. Co ciekawe, wiele firm o tym nawet nie wie, bo takie pochwalne komentarze dodają agencje SEO oraz wynajęciu przez nich ludzie do zdobywania linków. Tak łatwiej i taniej. Wystarczy sprawdzić oferty agencji marketingu szeptanego w naszym kraju. Z reguły jest to stawka ilościowa za dany miesiąc, a wiadomo, jak to wygląda, gdy idziemy w ilość. A że o wiele lepszy efekt można osiągnąć zakładając oficjalny profil i traktując ludzi na równych zasadach, to wielu przerasta, albo ich portfel, bo w to również trzeba zainwestować. Ja bym jednak pana Jakuba z roboty nie wywalał, bo trudno uwierzyć, że robił takie rzeczy bez wiedzy przełożonych.

    • Wiem, że jest wiele firm, które stosują. Ale za każdym razem jak coś takiego się pojawia to krytykuję tak samo. I jednak większość takich agencji i firm nie pisze, że są wspaniali, etyczni i nie zgłaszają się po nagrody za swoje dokonania. Kuba mając świadomość nielegalności swoich działań budował pozycję eksperta – a to już jest mega hipokryzja.
      A co do efektywności – wiadomo na ile wierzymy Kasi333 anonima, a na ile recenzji Katarzyny Kowalskiej, której profil możemy zobaczyć i z nią pogadać.

  • Monika, szukałam wątku na grupie SM, ale nie mogę go znaleźć – czyżby ktoś go skasował? Są jakieś nowe informacje w tej sprawie? Nagle ucichło..

  • Sprawa trochę już nieświeża, ale interesujący przypadek. Bardzo rzetelnie przygotowany artykuł. Wypowiedź p. Biela poniżej dodaje smaczku całej sytuacji.

    1, Reklama raczej jest fejkiem.
    2. „podobno to w ranach wysyłek między Wykopkami, ale nie rozumiem skąd otagowanie Solgazu:
    – *ramach
    – na zdjęciu jest jakaś książka z logo Solgazu

    Ja również analizowałem tę aferę, zajmuję się m.in. social marketingiem i moja opinia jest taka.

    A) Właściciele firmy nie bardzo rozumieją internet i jak było „dobrze” na Wykopie to byli zadowoleni, a teraz jak jest źle, to prawdopodobnie słyszą od p. Biela że to sztucznie nakręcona afera. Na Wykopie zdarzały się różne mniej lub bardziej oparte na realiach afery.
    B) Zainteresowałem się sytuacją osobiście i prosiłem na Wykopie o zdjęcia osób niezadowolonych z płyty. Otrzymałem w wiadomościach prywatnych zdjęcia – uwaga – właściciela restauracji, który kupił sobie Solgaz do domu. Pisał, że z uwagi na posiadanie restauracji nie gotował na tej płycie dużo oraz że przeczytał instrukcję. Na przesłanych zdjęciach płyta miała plamy i zacieki, używał jej pół roku, pisał, że to jest stan płyty możliwie doczyszczonej. Restaurator pisał, że na tej płycie regularnie coś mu kipi oraz że gdy przewracał mięso na drugą stronę, na to „darmowe pole” prysnęła kropla tłuszczu, który się zapalił. Pisał także, że płyta raz sama się włączyła.

    To jest co prawda pojedynczy przypadek, ale piszący do mnie człowiek był rozżalony i czuł się oszukany. Natomiast nie chciał publikować swoich uwag, napisał mi je do wiadomości prywatnej ze zgodą na sparafrazowanie i opublikowanie razem ze zdjęciami.

    Do tego należy dodać, że podobne opinie powtarzają się, a to że jest problem z panelem dotykowym płyty, że kipi, że jest problem z doczyszczeniem. Piszą to często ludzie, którzy kiedyś gotowali np. na prądzie, który także ma dużą bezwładność cieplną (wolno się nagrzewa i stygnie).

    Zmierzam do tego, że nie można wykluczyć, iż te płyty są po prostu produktem niedopracowanym, albo spora ich część ma jakieś wady fabryczne.

    W takim układzie byłoby praktycznie niewykonalne zasady 5P/8P, gdyż produkt jest słaby i pod próbą działań pojawiłyby się komentarze takich klientów, jak w/w. Swoją drogą mogę udostępnić jego zdjęcia i korespondencję z nim, jeśli panią to interesuje, pani Moniko.

    Przyszedłem tutaj, bo nagle zaczęły mnie atakować reklamy płyt Solgazu, gdy tymczasem ani nie planuję remontu kuchni, ani nie pamiętam, abym ostatnio szukał jakichś przepisów w sieci oraz poruszał temat Solgazu. Być może jest to więc jakaś większa akcja marketingowa nie tylko w target, w odpowiedzi na katastrofę wizerunkową.

    Solgaz ponosi straty nie tylko związane ze zmniejszoną sprzedażą. Bardzo wielu klientów firmy było zainteresowanych oddaniem płyty, co firma oferuje, pomniejszonym o koszt szyby, o ile ta nosi ślady użytkowania. To są realnie wypływające z firmy pieniądze w skali trudnej do oszacowania, ale świadomość afery była znaczna i nawet osoby spoza Wykopu orientowały się, że nie tylko z ich produktem coś jest nie tak oraz że można go zwrócić.