Porady

Skuteczna promocja hotelu w sieci

W Polsce mamy przypuszczalnie kilkaset różnych hoteli i pensjonatów, które posiadają swoje profile społecznościowe i próbują w ten sposób pozyskać nowych klientów. Jeśli jesteście jednym z administratorów takiego profilu, myślę że te kilka pomysłów może wam się przydać.

Po pierwsze: wypisz swoje produkty! Paradoksalnie większość hotelarzy myśli o swoim biznesie tylko w jednym kontekście, czyli sprzedaży pokoju na nocleg. To absolutnie błędne podejście, ponieważ zdecydowana większość hoteli ma bardzo dużo produktów, które można promować. Gro spośród różnych obiektów posiada również restaurację, do której można zapraszać na różne posiłki. W tych restauracjach nierzadko zdarzają się również eventy, na przykład dopingowanie podczas jakiś meczów albo można je wynająć na spotkania rodzinne, śluby, komunie i tak dalej. Skoro przy ślubach jesteśmy, to oczywiście nasz obiekt może zostać również wynajęty przez parę młodą, aby taki ślub przeprowadzić. Wystarczy przecież zgoda urzędu, aby dany przedstawiciel przyszedł do naszego hotelu i udzielił młodej parze państwowego błogosławieństwa. Warto o tym informować, bo nie wszyscy wiedzą o takiej możliwości.

Sięgając do innych eventów, oczywiście nasz hotel może być wynajmowany na konferencje, spotkania, warsztaty czy jakiekolwiek inne nietypowe formy aktywności. Po tych wszystkich wydarzeniach goście hotelowi mogą również mieć ochotę na chwilę relaksu. W bardzo wielu punktach znajdziemy centrum spa lub wellness, które również trzeba promować dalej.

Dla niektórych świetnym pomysłem będzie wykupienie karnetu do hotelowej siłowni, czy na któreś z zajęć fitness. Jeśli obiekt posiada również basen, nierzadko karnety wstępu bądź zaproszenia na zajęcia sportowe na basenie też będą bardzo interesujące i przyciągną lokalnych mieszkańców. Raczej nie zostaną oni naszymi gośćmi i nie zarezerwują pokoju w hotelu, ale przecież mogą być regularnymi bywalcami, kiedy zainteresuje ich nasza oferta.

Sam pokój hotelowy można również wykorzystać w mniej standardowy sposób, niż tylko sprzedaż dotycząca noclegu. Taki pokój może zostać wynajęty firmie aby zrobiła sobie w nim sesję zdjęciową. Można również wykorzystywać pokoje jako plener filmowy albo w jakimkolwiek innym celu, którego w tej chwili nie potrafię wykoncypować.

Jak sami widzicie – ilość produktów, które można sprzedawać przy okazji posiadania hotelu czy innego podobnego obiektu, jest bardzo duża. Co więcej, warto zwrócić uwagę, że te produkty należy posegmentoweać przynajmniej według dwóch kategorii: tych, które kierujemy do osób mieszkających w pobliżu naszego hotelu, nazwijmy to w cudzysłowie „mieszkańców naszego miasta i okolic” i na te kierowane dla przyjezdnych i turystów. Oczywiście musimy pamiętać, że  każdy z tych segmentów trzeba podzielić dalej. Przyjezdni mogą być turystami, którzy są rodziną: może to być młoda para, mogą to być starsi państwo. Jeśli to nie jest wyjazd rodzinny ale wyjazd biznesowy, wtedy też możemy mieć indywidualnego turystę, możemy mieć grupę kilku np. biznesmenów, którzy przyjeżdżają na spotkanie albo konferencję. Może to też być nic spośród tych dwóch grup czyli tak zwane wyjazdy bpleasure (business + pleasure). To takie wyjazdy, w których osoba podróżująca biznesowo zabiera ze sobą swoją drugą połówkę albo całą rodzinę i wydłuża swój wyjazd o kilka dni tak, żeby też spędzić czas nie tylko  na konferencji czy spotkaniu, ale również z rodziną.

Każda z tych grup w zależności od celu, dla którego przyjeżdża do naszego hotelu, potrzebuje zupełnie czegoś innego. Przecież co innego przekona do nas różne osoby i zupełnie inne komunikaty powinny być do nich kierowane. Dlatego warto uświadomić sobie, że jeśli np. promujemy lunche dla pobliskich pracowników biur, zawsze warto na Facebooku wybrać opcję targetowania postów, która jest darmowa i umożliwia zaznaczenie funkcji, aby nasz post wyświetlał się tylko osobom będącym w pobliżu naszego hotelu, a nie na przykład po prostu mieszkających naszym mieście.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby bombardować naszych odbiorców ofertą. Trzeba również oferować innego typu treści. Najbardziej wartościowymi z punktu widzenia odbiorców będą przede wszystkim różne opinie i recenzje zostawione przez naszych gości. To oczywiście wymaga, abyśmy pozyskiwali tego typu treści od osób, które u nas były. Część ludzi sama ma ochotę recenzować naszą lokalizację. Zazwyczaj wynika to albo z tego, że są zachwyceni i chcą podzielić się swoją radością, albo  wręcz przeciwnie – uważają, że nasza oferta nie spełniła ich oczekiwań i chcą się na nią poskarżyć.

Aby pozyskać opinie innych osób, czyli tych które zazwyczaj nie zostawiają recenzji, musimy im najzwyczajniej w świecie o tym przypomnieć. Optymistycznie zakładam, że posiadacie maila swojego gościa hotelowego, prawda? Możecie wysłać mu przypomnienie po pobycie. Napiszcie w nim, że bylibyście bardzo wdzięczni, gdyby zechciał podzielić się swoimi przemyśleniami z innymi. Na Facebooku albo na Instagramie zawsze można napisać stosownego posta z prośbą, aby ludzie podzielili się swoją opinią i w ten sposób zachęcić kolejną grupę do zostawiania treści.

Jeśli proces zbierania takich przykładów user generated content idzie jak krew z nosa, pozostaje nam przekupstwo. Możemy zaproponować naszym gościom, by zostawili recenzję w zamian za którą my zaoferujemy zniżkę na następny pobyt bądź jakąś dodatkową gratyfikację. Jeśli z jakiegoś powodu nasi byli odwiedzający absolutnie nie mają ochoty otrzymać naszych gratyfikacji, musimy się uciec do najniższego poziomu zaangażowania, czyli do konkursu. Wtedy po prostu zachęcimy ludzi do podzielenia się opinią, obiecując w zamian nagrodę. W tym wypadku, aby przyniosło to efekt, jeśli nic innego nie zadziała – proponujemy nagrodę rzeczową, np. jakąś wycieczkę, aparat czy cokolwiek innego, co może być interesujące dla naszych odbiorców.

Kiedy pozyskamy już odpowiednią ilość recenzji, powinniśmy się nimi dzielić. Oczywiście dobrze działają krótkie fragmenty, które zachwalają naszą miejscówkę, ale warto czasem podzielić się również z treściami które są dłuższe. Świetne będą historie, które mogą opowiadać o tym, jak nasi goście hotelowi znaleźli miłość w murach naszego budynku, jak spędzili jakieś wyjątkowe chwile z całą rodziną lub doświadczyli czegoś wyjątkowego. Bardzo ważnym aspektem, o którym warto pamiętać jest to, że nasi goście hotelowi poszukują czegoś superważnego, czyli doświadczenia. Nie chodzi oczywiście o doświadczenie życiowe, które kształtuje charakter, czy edukuje, ale raczej o doświadczenie w kontekście przeżycia, które wzbogaca nasze wspomnienia. Wystarczy zrobić prosty test myślowy – kiedy wspominasz najfajniejsze wakacje w życiu. Co to było? Czy wspominasz cenę hotelu albo zachwycasz się promocją, którą otrzymałeś? Jestem pewna, że nie, ponieważ będziesz wspominać jakieś przeżycie: niesamowity zabytek, który zrobił na tobie wrażenie, świetną imprezę, która cię wciągnęła… Może być to urok hotelu, w którym byłeś, ale to nadal jest pewne doświadczenie, a nie oferta. Taki też musi być język naszych komunikatów – nie powinniśmy przedstawiać swojej oferty, tylko opowiadać o doświadczeniach, których dostarczamy naszym odbiorcom.

Bardzo często też warto sięgnąć do podstawowego powodu, dla którego ktoś przyjeżdża do nas: musi mieć odpowiedni cel. Jeśli są to wakacje, to musimy wskazać miejsca do których warto pójść, zabytki które warto zwiedzić, lokale w których warto spróbować lokalnej kuchni. Wszystko to, co spowoduje, że dana osoba będzie miała ochotę przyjechać właśnie do naszej miejscowości, a nie do miliarda innych. Jeśli naszą grupą docelową są biznesmeni, warto im wskazać korzyści, dla których powinni nas odwiedzić. Możemy promować lokalne konferencje, prezentować case studies interesujących firm albo zachęcać do wynajmowania sal, promując różne interesujące rozwiązania związane ze spotkaniami biznesowymi czy warsztatami.

Jeśli nic innego nie przechodzi ci do głowy, zawsze pozostaje wspieranie się marketingiem kalendarzowym. To znaczy, że otwieramy kalendarz i wybieramy stosowny dzień. Oczywiście nie zawsze święta kalendarzowe będą pasować – mogą być wyzwaniem. Przykładowo: jak przypisać dzień strażaka do twojego hotelu? Może jednostka straży pożarnej znajduje się niedaleko waszego budynku  bądź miejsce niedawno miało jakąś awarię (niekoniecznie pożar…), która wymagała udziału strażaków? W ten sposób da się stworzyć posta nawiązując do Dnia Strażaka, ale oczywiście mamy też święta bardziej przyjazne hotelowi, jak Dzień Ręcznika, Dzień Cudzoziemca, czy Dzień Muzeum. To wszystko są takie okazje, które spokojnie można wykorzystać do komunikacji, kiedy  promujemy naszą miejscówkę.

To oczywiście tylko kilka pomysłów dotyczących tego, o czym można pisać jako administrator strony dotyczącej hoteli. Oczywiście uczulam, że nie dotyczy to tylko i wyłącznie fanpage’a na FB,  bo te same treści można publikować na Twitterze, na Instagramie i tak dalej. No ale liczę na to, że wy również podzielicie się swoimi pomysłami i doradzicie co najchętniej publikujecie.