Now Reading
Outback w social media czyli co słychać w Australii

featured image
CompareComparing...


Outback w social media czyli co słychać w Australii

Australię bez wahania można nazwać krajem zdominowanym przez internet. Aż 90% populacji ma dostęp do sieci (21 na 23 miliony), co daje Australii 18. miejsce na świecie (na 1. są Bermudy – prawie 98%). Co roku przybywa tam ok. 1-1,5 miliona nowych użytkowników. Można się spodziewać, że niebawem z internetu będzie korzystał praktycznie każdy Australijczyk.

[orbit_circle_loader number=”79″ number_color=”#000000″ track_color=”#eeeeee”]

Australijczyków korzysta z internetu codziennie

[/orbit_circle_loader]

[orbit_circle_loader number=”52″ number_color=”#000000″ track_color=”#eeeeee”]

Australijczyków korzysta z internetu ponad 5 razy dziennie

[/orbit_circle_loader]

Social media…

O ile możemy mówić, że Australia to kraj internautów – 79% populacji codziennie korzysta z sieci, to jednak social media nie zdominowały społeczeństwa tak jak np. w Meksyku (90% wszystkich internautów). W Australii co najmniej jedno konto na portalu społecznościowym posiada 68% użytkowników sieci (ok. 14,5 miliona). Oczywiście zwykle jest to konto na Facebooku (93% użytkowników social media, 97% w wieku 18-29), zaraz za „Fejsem” plasuje się YouTube (ok. 90% użytkowników). Daleko w tyle pozostaje LinkedIn, Instagram oraz Twitter (od 28% do 17%). Z Google+ według niektórych badań korzysta 23%, ale realnych, aktywnych użytkowników jest zaledwie 60 tysięcy. To samo dotyczy Pinteresta – aktywnych użytkowników – głównie kobiet – jest ok. 220 tysięcy, choć statystycznie ma zarejestrowanych kont tyle co Twitter.

i przyzwyczajenia użytkowników

49% użytkowników korzysta z mediów społecznościowych każdego dnia – największy odsetek w stanie Tasmania (61%). Co ciekawe dla prawie połowy zerknięcie na to „co słychać w social media” to pierwsza poranna czynność, a dla ponad 40% ostatnia czynność przed snem. 32% Australijczyków zagląda na swoje profile w czasie pracy. Najbardziej lubianym miejscem jest salon/pokój dzienny oraz sypialnia. Spory odsetek badanych podał również łazienkę i toaletę – po 14%.

Przyzwyczajenia się mocno i szybko zmieniają – jeszcze w 2012 roku Australijczycy korzystali z social media głównie po pracy (63%), obecnie po pracy korzysta tylko 40%. Punkt ciężkości powoli przenosi się na poranek („pierwsza rzecz jaką robię po przebudzeniu”) oraz na korzystanie z sm w czasie pracy, zwłaszcza w grupie wiekowej 18-29.

Mobile

Siedmiu na dziesięciu użytkowników social media korzysta z serwisów przy pomocy smartfonów, z czego 75% używa dedykowanych aplikacji. iPhony to najpopularniejsze telefony w Australii – z iOSa korzysta prawie 60% wszystkich użytkowników komórek. Nisko plasują się tablety – tylko 34% użytkowników mediów społecznościowych oraz komputery stacjonarne – 28%. Komputery stacjonarne jeszcze przed czterema laty dominowały (60%).

[orbit_circle_loader number=”14″ number_color=”#000000″ track_color=”#eeeeee”]

Australijczyków korzysta z social media w łazience lub toalecie!

[/orbit_circle_loader]

Dlaczego nie korzystają z social media?

Sporo australijskich internautów nie korzysta z mediów społecznościowych. Dlaczego? W badaniach, głównym podawanym powodem jest po prostu brak zainteresowania taki sposobem komunikacji (aż 69%!). Daleko później wymieniany jest brak czasu (14%) i niepokój o swoją prywatność (12%).

Kobiety i młodzi

Najbardziej znaczącymi grupami wśród użytkowników social media są kobiety (53%) i ludzie młodzi (25-34 lat – 26%). Panie częściej niż panowie zaglądają do mediów społecznościowych. Oprócz LinkedIn i Twittera, kobiety dominują praktycznie w każdym serwisie social media.

Cyberprzemoc a młodzież

Cyberprzemoc to zjawisko, z którym Australia konsekwentnie walczy, głównie ze względu na dzieci i młodzież. Podmiotem odpowiedzialnym jest Australijski Urząd Komunikacji i Mediów (The Australian Communications and Media Authority  – ACMA). Urząd zarządzał programem edukacyjnym „Cybersmart” skierowanym do dzieci, rodziców, nauczycieli. Od lipca 2015 program nosi nazwę „eSafety” i jest prowadzony przez Biuro Komisarza ds. e-Bezpieczeństwa Dzieci, które zostało wydzielone z ACMA. Także policja bierze cyberprzemoc na poważnie – lokalnie wydawane są broszury, głównie na temat bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, ale są też materiały skierowane do dorosłych. Australijski rząd ma świadomość, że obecności młodych ludzi w sieci nie da się sztucznie ograniczać, dlatego mocno inwestuje w edukację opiekunów oraz odpowiednich służb. Przygotowywane są specjalne scenariusze lekcji, gadżety, filmy oraz gry – wszystko, by zainteresować młodzież oraz ułatwić nauczycielom prowadzenie skutecznych i wartościowych zajęć.

Edukacja jest potrzebna, ponieważ dane ACMA pokazują, że już dzieci około ósmego roku życia rejestrują się w social media, wskazując fałszywą datę urodzin (większość serwisów akceptuje użytkowników 13+). Aż 62% dzieci i młodzieży w wieku od 10-17 lat miało styczność z cyberprzemocą (ACMA 2009).

esafety australia

Strona programu eSafety

Popularność Instagrama i spadek zainteresowania Twitterem

Wprawdzie Instagram na razie przegrywa z Facebookiem, ale w ciągu ostatnich 12 miesięcy odnotował spektakularny sukces – aż 32% wzrost i obecnie „dobija” do 5 milionów użytkowników. Wzrost zainteresowania odnotowuje także Snapchat (obecnie ok. 1 mln użytkowników, ponad 60% osób poniżej 20. roku życia używa tej aplikacji).

Z kolei najmniej emocji wzbudza Foursquare – korzysta z niego tylko 1% wszystkich użytkowników social media oraz Yelp i Vine (po 3%).

Twitter na przegranej pozycji?

Największym przegranym jest Twitter – aż 39% osób, które skasowały konto w jakimś serwisie społecznościowym zrobiło to właśnie na Twitterze. W 2014 roku ten sam wskaźnik wynosił jeszcze więcej – 45%. Także aktywność ćwierkających nie poraża – pomimo 2,8 miliona zarejestrowanych kont, jedynie 20% użytkowników loguje się codziennie. Aż 60% użytkowników nie korzysta z Twittera regularnie, najczęściej logują się tam raz na miesiąc! 1/4 w ogóle nie tweetuje. Dlaczego? W sieci pojawiają się opinie Australijczyków, którzy uważają, że wolą śledzić to co się dzieje u znajomych poprzez inne serwisy, a ponieważ tweety mają ograniczoną liczbę znaków, łatwiej zastąpić je po prostu SMSami. Australijczycy nie śledzą też zawzięcie celebrytów ani polityków na Twitterze, a lokalne znane oraz mniej znane osobistości nie prowadzą swoich profili na taką skalę, jak to się robi na innych kontynentach.

social media w Australii

Biznes w social media

Analizując statystyki dotyczące australijskich użytkowników mediów społecznościowych, ma się wrażenie, że social media nie są żyłą złota dla lokalnych biznesów. Tylko 1/4 użytkowników twierdzi, że media społecznościowe są im potrzebne do śledzenia marek i firm. Z kolei 92% jako powód korzystania z tych serwisów wskazuje po prostu utrzymywanie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi. Kolejne powody to: publikacja zdjęć i filmów, zdobywanie informacji o wydarzeniach, czytanie newsów. Życiem celebrytów i ich obecnością w sm interesuje się tylko 12%. Wychodzi na to, że Australijczycy wolą się zająć swoim życiem, a nie śledzić tematy zewnętrze i z nimi bezpośrednio niezwiązane. Jeśli już interesują się markami – są to głównie biznesy modowe, elektronika oraz wyposażenie domu. Zainteresowanie akcesoriami do domu wzrasta z roku na rok. Spada za to zainteresowanie klubami sportowymi.

Czego australijski internauta oczekuje od profilu marki? Głównie zniżek, wyprzedaży, kuponów oraz informacji o produktach. Trochę niżej plasują się porady i wydarzenia związane z marką.

Australijczycy nie są też zbyt aktywni w pozostawianiu opinii i ocen online. Robi to tylko 1/4 użytkowników social media, z czego najbardziej aktywni są mężczyźni w wieku 30-39 lat. Co ciekawe, zdecydowanie więcej osób (55%) szuka opinii o produkcie przed zakupem i to nie tylko jednej czy dwóch – większość chce dotrzeć do ponad pięciu opinii zanim zdecyduje się na kupno.

Reklamy

Reklamy w mediach społecznościowych mają tyle samo zwolenników, co przeciwników (38% vs. 39%). Aż 72% użytkowników deklaruje, że ignoruje wszelkie reklamy od marek, których nie obserwuje. Jeśli reklama dotyczy marki, którą są zainteresowani – niechęć wtedy jest znacznie mniejsza (43%).

Facebook zdecydowanie dominuje na rynku – reklamuje się tu aż 87% małych, 84% średnich i 96% dużych firm. Na drugim miejscu plasuje się LinkedIn, a na trzecim Twitter, który jest popularny jedynie wśród dużych, znanych marek.

Małe i duże firmy

W australijskich mediach społecznościowych stałe miejsce znalazły sobie duże biznesy, które obecne są głównie na Facebooku, Twitterze i LinkedIn. Obecność średnich i małych firm jest niższa – po ok. 30%.

Bardzo pozytywny jest fakt, że głównym powodem zaistnienia w social media jest możliwość dwustronnej komunikacji z fanami i klientami. Dopiero później wymieniane są opinie i oceny online oraz komentarze fanów. Oznacza to, że firmy chcą obsługiwać klientów coraz lepiej, oferując dodatkowy kanał komunikacji.

Największe profile na Facebooku (marki)

Ze statystyk podanych przez Socialbakers wynika, że najwięcej fanów posiada profil EA Games – Asia Pacific (prawie 3,4 miliona), następnie wino Yellowtail (1,3 miliona) oraz McDonald’s (1,15 miliona). Poza podium znalazła się marka Lorna Jane – odzież sportowa (1,1 miliona) oraz Samsung Australia (trochę ponad milion).