Podstawowa

Nazywanie produktu

Są takie produkty, dla których nazwy mają ogromne znaczenie. Niosą pewną obietnicę, odróżniają te produkty od innych, tworzą wizerunek. Przekonajcie się sami.

Produkty możemy podzielić na 4 kategorie, w zależności od tego jak bardzo je kochamy i jak bardzo szanujemy. Marki niekochane i nieszanowane to towary. Marki kochane, ale nie respektowane to chwilowa moda. Brak miłości, ale szacunek to marka. Kochane i szanowane marki to lovebrandy.

Dla towarów takie elementy jak nazwa, opakowanie czy marka mają duże znaczenie. Czy robi Ci różnicę jakie mleko pijesz? Czy starannie dobierasz swoją pastę do zębów, jeśli nie potrzebujesz używać specjalistycznej?

Stoję przed półką, próbuję wybrać pastę. Przede mną Colgate. Zwykła Whitening. Advance white. Ale jest też maxWhite. Jak Max to jeszcze Fresh. Cooling crystals. White micro-cristals. Micro-cleaning cristals. Nadążacie?

Ja też nie. I nikt normalny też nie wie czym się różnią. Co będzie dalej? Ultra white? Uber? Extra, super?

20160908_140419

Tworząc nazwy trzeba pamiętać o tym, że to, co dziś, jutro może się zmienić. Może zechcesz podbijać nowe rynki. Może stworzysz nową, ulepszoną formułę. Czy myślisz o tym tworząc daną nazwę? Jasne, nie da się przygotować na wszystkie ewentualności. Ale przecież nie o to chodzi.

Pomyśl o tych akcjach/produktach/markach/usługach, dla których nazwa to naprawdę podstawa sukcesu. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka. Pedigree. Pomyśl też o tych mniej dobranych, jak np. Osram. Dobra nazwa to podstawa. Ale jak taką opracować?

  1. Wypisz słowa kluczowe – cechy produktu, skojarzenia, słowa w różnych językach. Skorzystaj z różnych fajnych narzędzi do generowania nazw czy bawienia się nimi.
  2. Kiedy będziesz mieć kilka wybranych nazw sprawdź czy są wolne domeny, konta w social media itp.
  3. Listę pozostałych nazw przedstaw znajomym, rodzinie i przyjaciołom. Pozbieraj feedback.
  4. Jeśli masz potencjalną grupę docelową – stwórz landing page, zaoferuj darmowy ebook/dostęp i sprawdź, która nazwa zadziała najlepiej (optymalizacja A/B). Pamiętaj, że, żeby test miał sens potrzebujesz odpowiednio dużej próby ludzi, którzy wejdą na Twoje podstrony. Mierz konwersję.

To szybki i praktycznie nisko-kosztowy sposób na uzyskanie nazwy, która działa. Czy to oznacza, że niezawodny? Oczywiście, że nie. Chociażby w przykładzie z pastami – każda z podstron z tymi nazwami miałaby pewnie niezłe wyniki, a znajomi chwalili by wszystkie podobnie. W takich wypadkach, niezawodnie, działa po prostu nasza głowa. Zamiast kanibalizować swoje produkty podobnymi nazwami można by stworzyć osobne kategorie np. 5 stopniowej skali siły wybielania.

 

Macie swoje sprawdzone sposoby na nadawanie nazw?

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Nazywanie produktu"

avatar
  Zapisz się na powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pozmu
Gość
Mi się wydaje, że w przypadku past to jest celowe działanie, chodzi o stworzenie iluzji wyboru. W każdej kategorii cenowej/ jakościowej jest kilka past o różnych nazwach ale podobnym działaniu, żeby klient mógł wybrać swoją ulubioną i się z nią silniej związać – chyba o to chodzi. Gdyby było jasno napisane „Pasta o efektywności 1/3” to kto by taką pastę kupił? A tak mamy x past o takiej efektywności i tworzymy sobie iluzję, że ta wybrana przez nas jest najlepsza. Potwierdzać się to wydaje nazewnictwo – w przypadku Colgate jedna ze słabszych past nazywa się Total, co by sugerowało, że… Czytaj więcej »
Monika Czaplicka
Gość
Silnie się wiążesz z Whitening, Max White albo Advanced White? Przecież mają pewnie prawie identyczny skład – kwestia odświeżania produktu i sprzedawania tego samego drożej/lepiej/jako czegoś nowego. Dlatego uważam, że lepiej jakby nazywali nawet alpha, brawo, charlie 😉 większa szansa na zapamiętanie. Masz się wiązać z marką Colgate, a nie konkretną pastą. I tak nie odczujesz różnicy. Założę się, że nie pamiętasz jaka była Twoja poprzednia pasta – może niektórzy nawet nie wiedzą jaką teraz mają w łazience 😉 Dowiaduję się z tych nazw tylko tyle, że jest wybielająca. Przez to, że nie wiem czym się różnią, zwiększa to szanse… Czytaj więcej »
RAdesign
Gość

Dokładnie o to chodzi, o stworzenie iluzji wyboru, ale też utrudnienie rzetelnego porównania z konkurencją. To powszechnie stosowana strategia, np. przez producentów rozmaitej maści elektroniki. Bebechy te same, kosmetyczne zmiany, a np. różne półki cenowe.